poniedziałek, 11 stycznia 2016

WŁOSY - Farba Garnier Olia 4.15 mroźna czekolada - BEZ AMONIAKU


Od dłuższego czasu planowałam ten wpis. W ostatnim tygodniu dostałam ponad 10 wiadomości odnośnie włosów: Jakiej farby używam oraz co robię, że są tak błyszczące. Trzeba przyznać, że każdy z nas ma inny typ - lecz dziś chcę Wam polecić farbę, którą JA UŻYWAM, przetestowałam i śmiało mogę 'podać dalej' - dokładnie jest to Garnier Olia 4.15 MROŹNA CZEKOLADA.




Farbę Garnier Olia, odcień 4.15 mroźna czekolada nałożyłam dokładnie w sylwestra, kilka godzin przed ostatnią nocą 2015 roku. Miałam z nią styczność już jakiś czas temu. Trwała koloryzacja która odświeżyła moje włosy i nadała im ponownego blasku. 

Farbuję się co około TRZY miesiące, gdy widzę, że ciężko je już rozczesać lub po prostu jest jakaś ważniejsza okazja. Odrostów - zazwyczaj nie widać, jest to zależne czy farba się lekko wypłukuję czy też nie. Jeśli chodzi o tą - faktycznie lekko się wypłukuję, ale kolor nadal jest bardzo intensywny. 




Odcień jest zależy od światła. Poniższe zdjęcia były robione gdy na zewnątrz było już ciemno, a dodatkowo użyłam lampy. 

Niczym ich nie nabłyszczałam, użyłam jedynie lakieru NIVEA dla lekkiego utrwalenia, podkręcenia włosów na prostownicy. 




Farba o której mowa mogę śmiało polecić, u mnie sprawdziła się świetnie! NIE posiada AMONIAKU, przez co nie czuć tego charakterystycznego zapachu podczas mieszania. Kolor jest nasycony oraz trwały.



W środku znajdowało się:
- krem utleniający
- krem koloryzujący
- maska
- rękawiczki
- instrukcja



Maska jest świetna, żałuję, że takich nie można kupić stacjonarnie w sklepie! Włosy są po niej mega miękkie, odświeżone i pięknie pachnące. Konsystencją przypomina gęsty krem. Taka mała 'porcja' wystarczy łącznie na 3 użycia. 






MOJA OPINIA:

- nie zostawiła żadnych plam na skórze

- nie jest potrzebne smarowanie konturów twarzy przed farbowaniem

- łatwa w aplikacji, każda tubka dokładnie podpisana i oznaczona

- nie posiada amoniaku, przez co nie szczypią oczy podczas mieszania

- zamaskowuje zniszczenia 

- nie spływa z włosów

- włosy są mocno nabłyszczone, posiadają intensywny kolor

- skóra głowy w ogóle nie piecze

- maska jest dość wydajna, na około 3 użycia

- jedno opakowanie wystarczyło na dokładne pokrycie odrostów oraz odświeżenie całej długości

- łatwo dostępna w drogeriach 

- cena - nie przekracza 20 zł

- dobra farba to pół sukcesu stanu oraz wyglądu włosów

Podsumowując: Żadna koloryzacja nie naprawi nam włosów, jedynie co to może zaretuszować zniszczenie na pewien okres czasu. To, że jest bez amoniaku posiada w sobie oczywiście inne szkodliwe chemie. Lecz jak już farbować - to najlepiej czymś co dobrze wpłynie na nasze włosy. 




COŚ O MOICH WŁOSACH:

1. Podcinam je średnio co pół roku - zwykle po 4-6 cm, i wydaje mi się, że w zupełności to wystarcza by zachować długość do połowowy pleców a przy tym nie mieć wrażenia, że są zniszczone. 

2. MÓJ TYP WŁOSÓW mogę zaliczyć raczej do normalnych oraz prostych. Zawsze wydawało mi się, że są one cienkie, lecz nie dawno fryzjerka uświadomiła mnie, że widać dość dużo małych, krótkich które dopiero się pokazują. 

3. Włosy myję ZAWSZE 2 razy - pierwsze mycie oczyszczające (z odżywek, lakieru czy też innych kosmetyków na skórze głowy) drugie, to właściwe zazwyczaj innym szamponem niż na początku.

4. Spłukuję odżywkę/maskę chłodniejszą wodą by zamknąć łuski włosa.

5. Nie używam tylko jednego szamponu czy odżywek/masek. Zmieniam kiedy tylko można. Nie powinno się przyzwyczajać włosów do jednego rodzaju ponieważ wtedy szybciej się przetłuszczają.






A jakie są TWOJE rady odnośnie włosów?

 Oraz jakiej farby zazwyczaj używasz?


_________________________________________________________


24 komentarze:

  1. Lubie farby Garnier'a :) Pieknie wygladasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. your hair looks amazing

    http://www.amysfashionblog.com/blog-home

    OdpowiedzUsuń
  3. na szczęście ja mam problem z głowy i nie muszę farbować swoich włosów

    ____________________
    blog.justynapolska.com
    Fashion & Makeup

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też ostatnio zafarbowałam moje ombre, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie pamiętam kiedy farbowałam włosy w domu. Włosy masz piękne Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba muszę wypróbować :) prezentuje się całkiem fajnie :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. ja już mam nauczkę, żeby nie farbować sama włosów i teraz tylko fryzjer;p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  8. So nice post dear, love your blog..
    if you want we can follow each other on gcp, google+, facebook page, instagram and bloglovin
    just start and let me know i will do the same..
    ..keep on touch...kiss from
    http://maysesmodamour.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor bardzo ładny, nie spotkałam się jeszcze z tą farbą ale chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie korzystałam z tej firmy ale może wyprobuje :)
    http://twinstyl.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu Olię przetestować, choć Palette Deluxe sprawdzają się u mnie dobrze od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę w końcu Olię przetestować, choć Palette Deluxe sprawdzają się u mnie dobrze od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam t farbę w innym kolorze, jednak nie jest ona idealna dla moich włosów. Najbardziej lubię farby od L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulację dla Klaudii;*
    Piękny kolorek Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale Ty masz piękne włosy!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie farbuje swoich włosów,więc nie znam się,ale kolor wyszedł Ci prześliczny :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jej nie polubiłam, bardzo wysuszyła mi włosy i szybko się wypłukała :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dla mnie Olia spoko.Wolę farbowanie z olaplexem,ale po twoim artykule mam ochotę użyć tej farby.
    :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny kolor Ci wychodzi :)
    Ja zawsze używam fryzjerskiej farby wella z poziomu 5 :)
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Moj komentarz się nie dodał a mimo to przychodzą mi powiadomienia. :P

    A wracając do tematu farb. Mi zdarza się że po farbach Olia piekła mnie głowa ale tylko od razu i lekko. :) ogólnie też uważam te farby za najlepsze. Ja używam oczywiście tylko i wyłącznie czarnych. Choć szczerze powiedziawszy przed ostatnio odrosty było widać szybciej.
    Ostatnio farbowalam włosy farbą pallette (czy jak się to pisze :P)i powiem ze odrostow nadal nie widać za to minusem jest ze cały czas podczas brania prysznica woda leci czarna. Nie wiem czemu tak.

    A jeżeli chodzi o lokowke nie używam. Wole naturalnie zakręcić włosy. :) efekt bardzo podobny. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...